Wina na wesela
Kiedy kilka lat temu narzeczeni powiedzieliby rodzinie, że nie chcą na weselu wódki, a wino, to ci złapaliby się za głowy i kategorycznie by odmówili. Teraz sytuacja nieco się poprawiła.
Nadal najbardziej popularnym trunkiem są wódki, ale wino zaczyna powolutku zdobywać sympatyków. Oczywiście nie wszyscy są za tym, stare przyzwyczajenia biorą bowiem górę. Ale w sumie skoro, wedle powiedzenia, przyzwyczajenie jest drugą naturą człowieka, to nie ma co tak bardzo brać tych opinii pod uwagę. Niektórych, zwłaszcza młodych, ta niechęć starszych do wina na weselach zadziwia. Jest to wszak napój, trunek biesiadny, przy którym zasiadano do uczt, wesele jest sytuacją, która raz w życiu ma miejsce. Skoro jest to trunek szlachetny, to nie powinno więc go zabraknąć. Ale przekonanie rodziców do tego pomysłu nie jest łatwe. Młodzi, którzy samodzielnie płacą za swoje wesele są w najlepszej sytuacji. Oni mają możliwość decydowania i jeśli chcą wino, to bez problemu mogą mieć. Inni niestety będą musieli stoczyć bój.
Zwłaszcza w Polsce tradycja wesela, gdzie wódka stoi litrami na stołach, jest bardzo silna i co niektórym byłoby wstyd przed sąsiadami i rodziną, gdyby u ich dzieci tego zabrakło, baliby się opinii, że nie stać ich.