Wieczór kawalerski nie do zapomnienia ! Balony to nie tylko dmuchańce ]:>
Mój przyjaciel zaprosił mnie na swój wieczór kawalerski. Ostrzegł tylko, iż kluby, balony i kolorowe drinki to zabawa lepsza na wieczór panieński i ja mam spodziewać się lepszej zabawy.
Tą lepszą imprezą okazało się być wynajęte mieszkanie, w którym drinki robiły i roznosiły koleżanki pana młodego przebrane za króliczki Playboya
A że wszyscy się znali, to żaden koleś się do panienek nie dobierał, przez co atmosfera nie była spięta ![]()
Na tym jednak nie koniec - w salonie ustawiona była plazma i konsola. Kiedy wchodziłem w najlepsze trwał właśnie mecz
Ta forma zabawy znudziła się wszystkim coś tak około pierwszej w nocy. Wtedy daliśmy paniom spokój i podjechaliśmy na dwie godzinki do klubu gogo. Z niego - na kręgle, gdzie graliśmy do późnych godzin porannych.
Ale to nie wszystko, bo kolejnym dniem była niedziela i kumpel zrobił afterka. A na nim - przegląd komedii niemieckich, zimne piwo i szoty, kilogramy chipsów i opłakiwanie kaloryfera na brzuchu przyszłego męża, który miał niedługo zniknąć dzięki obiadkom żony.
Przyznam że wieczór był niesztampowy, ale ta oryginalność bardzo mi się spodobała
Chciałbym zorganizować dla siebie coś takiego.