Wesele w Poznaniu
Za prawie 365 dni będzie nasze wesele. Wszystko już od dłuższego czasu powinno być dopięte na ostatni guzik, ale tak niestety nie jest. Na szczęście plebana znamy – to brat Michaliny poprowadzi ceremonię.
Pochodzimy z Białegostoku, obecnie żyjemy i pracujemy w Bydgoszczy, uczyliśmy się w Poznaniu. W jakim zatem mieście odbędzie się wesele, z którym grodem jesteśmy najbardziej zżyci.
W Białymstoku żyje przewżająca większość naszej rodziny, ale to w głównej mierze moje ciotki, rodzice i dziadkowie, którzy i tak przybyliby na nasz ślub nawet gdyby był na końcu świata. W Bydgoszczy żyjemy od niedawna i choć w pewien sposób pokochaliśmy to miejsce i czujemy się tu już jak u siebie, nie mamy jeszcze zbyt wielu znajomych. Zupełnie inaczej niż w Poznaniu, który roi się od naszych znajomych, a choćby tymi z czasów studenckich. Przez ponad cztery latanieco się ich zapoznało, a i wspólnych przeżyć związanych z tym miastem niemało. Decyzja musiała zapaść szybko i była jednomyślna.W ciągu sekundy zadzwoniliśmy do rodziców i oznajmiliśmy: drodzy rodzice – wesele poznań!, wykrzyknęliśmy jednocześnie.
Jak z resztą można się było tego spodziewać ten pomysł ich nie zachwycił. Do końca się łudzili, że wesele odbędzie się w ich uroczym Białymstoku, przed tym samym ołtarzem, w którym oni ślubowali dwadzieścia siedem lat temu. Na szczęście uszanowali naszą decyzję. to było z góry przesądzone, znają swoje dzieci nie od dziś.