Niechęć rolników do kukurydzy GMO

Artykuł BIOPOL-u: Polscy rolnicy nie chcą kukurydzy MON 810.

W roku 2009 organizacja BIOPOL zrzeszająca przemysł biotechnologiczny poddała ocenie wyniki badań marketingowych przeprowadzonych na zlecenie Polskiej Federacji Biotechnologii. Warto powrócić do tego tematu, gdyż cały czas jest aktualny, a informacja BIOPOL-u była dosyć skąpa, pomijająca kilka faktów.

W latach 2006 oraz 2007 spytano grupę polskich rolników o kukurydzę GMO MON810 firmy Monsanto. Ta odmiana GMO jest odporna na szkodnika omacnicę prosowiankę. Pytano między innymi o to, czy rolnik wysiałby na swoim polu tę kukurydzę. Odpowiedzi podzielono na obszary występowania omacnicy oraz obszary, gdzie nie występuje. Do badań wybrano tylko grupę rolników o największych uprawach. Ci rolnicy stanowią mały procent wszystkich rolników, ale za to mają najlepszą opinię na temat GMO. Grupa ta na pewno nie jest reprezentatywna, ale innych badań nie przeprowadzono.

W rejonach gdzie omacnica nie stanowi problemu, ilość rolników którzy wysialiby kukurydzę MON 810 wzrosła o 20% (61% w 2006 r., 81% w 2007 r.). O 4% wzrosła ilość rolników przeciwnych. Zatem w tych rejonach rolnicy są rzekomo coraz bardziej przekonani do kukurydzy MON 810, ale nie uprawiają jej bo nie ma potrzeby kupowania droższych nasion. Swoją opinię opierają na przesłankach teoretycznych, na reklamie, itd.

Zupełnie odmienna sytuacja ma miejsce w rejonach gdzie omacnica stanowi problem. Tutaj rolnicy chętnie kupują droższe nasiona GMO skuszeni reklamami, które przekonują o zwiększeniu zysków dzięki rozwiązaniu problemu z omacnicą. W ciągu roku ilość rolników chętnych uprawiać kukurydzę Monsanto wzrosła o zaledwie 1%, czyli dużo mniej niż granica błędu statystycznego (69% w 2006 r, 70% w 2007 r.).

Znacząco wzrosła ilość rolników, którym kukurydza Monsanto nie podoba się - z 16% do 22%. Co prawda, nadal większość rolników ufa kukurydzy MON 810, ale ilość przeciwników rośnie dużo szybciej niż zwolenników. Obserwujemy obecnie zmianę trendu. Być może kukurydza Monsanto nie chroni już przed szkodnikiem, która uodporniła się na nową technologię GMO i coraz to nowi rolnicy uprawiający tę kukurydzę przekonują się o tym.

Na koniec: Rolnicy nie mający w praktyce do czynienia z kukurydzą transgeniczną uważają, że jest opłacalna. Natomiast rolnicy, którzy znają kukurydzę Monsanto z własnego doświadczenia powoli zmieniają zdanie, o czym świadczy bardzo szybko rosnąca grupa osób przeciwnych.

Comments are closed.